Mistrzostwa województwa szkół podstawowych

Skończyły się czasy, gdy do półfinału wojewódzkiego tych zawodów awansował ten... kto chciał. Nie było chętnych, w powiecie nikt nie grał w szachy, a o zebraniu całej czwórki graczy w jednej szkole to już w ogóle zapomnij. Teraz trzeba się nagimnastykować, by zająć jedno z dwóch premiowanych awansem miejsc.

Za faworyta uznawano SP nr 1 Nysa, która trzy lata temu zdobyła brąz w finale wojewódzkim, dwa lata temu złoto, a w ubiegłym srebro. Czy takiej szkoły mogło zabraknąć już w półfinale?

Mecz, który zadecydował o drugim miejscu, dającym awans. A właściwie jedna partia, w której Mikołaj Skirzewski pokonał Mateusza Rząsę.

Wszyscy chcieli wygrać, ale wąskie eliminacyjne sito przepuściło tylko dwie szkoły. Na krótkim 3-rundowym dystansie o kolejności zadecydowały pojedyncze mecze. Wygrała SP nr 1 przed Trójką i Dziesiątką. Na czwartym finiszowała SP Goświnowice.

Murowani faworyci, choć w odmłodzonym składzie, nie zawiedli

Nie ukrywam, że naprzeciw siebie zasiedli starzy znajomi z UKS Gekon Nysa. Nie wiedziałem, kogo dopingować, więc na wszelki wypadek nie przyszedłem. Czy obie szkoły awansują do finału? Zabawię się w jasnowidza i stwierdzę, że tak. Tak sądzę. I obym był dobrym prorokiem.

Dzieci usiadły i sobie pograły w szachy, prawda? Nic bardziej mylnego - każdy z tych zawodników trenował kilka lat, nim sobie wywalczył prawo gry w drużynie.

Zwycięzcy wystąpili w składzie: Ryszard Bochenek, Cezary Podborączyński, Jan Pietrzak i Marta Opałka. SP nr 3: Mikołaj Skirzewski, Kajetan Skirzewski, Tymoteusz Sekuła i Urszula Kocierz. SP nr 10: Mateusz Rząsa, Ignacy Smoter, Dominik Czak i Hanna Stachura.