II Mistrzostwa Świata Federacji World Gekon Association

Wspaniale jest przyjmować tak zacnych gości w szacownych progach altanki. A dokładniej przed nią, bo kto by tam siedział w środku, gdy na zewnątrz tańce, hulanki i swawole. Nie mogło być inaczej, gdy w jednym miejscu zebrało się grono ludzi połączonych wspólną pasją. Do tańców, hulanek i swawoli. Co prawda nikt się nie pobił, a skoki przez ognisko musiałby zastąpić skok przez grilla, ale i tak było pikantnie.

Kocierzowie wystawili taki skład, choć mogli inny. Albo jeszcze inny. Albo jeszcze zupełnie inny...

Nie mogły rozkosznego nastroju zmącić takie szczegóły jak połamane palce. Jak zabawa, to zabawa! Sport wymaga ofiar. Zresztą biegać można też na jednej nodze, a pić drugą ręką.

Najmłodsza para doskonale się dogadywała. Natalia właśnie błaga o pionka.

Okolicznym działkowcom trzeba było wmówić, że ogołocone do cna krzaki to wina gradu. Uwierzyli. Drzewka w większości wytrzymały spontaniczny turniej piłki nożnej, który mógłby nosić nazwę Hekatomba Cup 2020 lub League of Armageddon.

Można minimalizować ryzyko koronawirusowe, dając do uściśnięcia palca

To zresztą tylko przystawki. Prawdziwy bój toczył się na szachownicach. O tytuł mistrzów świata federacji World Gekon Association walczyły 2-osobowe drużyny rodzinne w klocu. Odważyło się wystąpić 6 par. Walczyły fanatycznie, obłędnie, zapiekle i szaleńczo. Nie było krwi, ale pot i łzy jak najbardziej.

Kloc ma tę wielką zaletę, że winnym przegranej jest zawsze ten drugi

Po kilku ekscytujących godzinach zmagań okazało się, że wygrali, że tak powiem, ludzie wsi. Hodowcy zwierząt, w wolnym czasie uprawiający szachy - Wojciech i Emilka Pietrzakowie. Miastowi nie dali im rady.

Para Jarosław Czak i Dominik Czak ps. Twardy zawsze może liczyć na podpowiedzi Ulosławy

Na drugim miejscu finiszowali Jarosław i Dominik Czakowie. Podobno sprzysięgła się przeciw nim pogoda, ale oficjalny protest nie wpłynął. Na trzecim z tą samą ilością punktów pary Anna i Marta Opałkowie oraz Milena Lemiowska i Natalia Pietrzak.

Doświadczony coach i mentor wytłumaczył Emilii zawiłości obrony sycylijskiej i dalej poszło już bezproblemowo

Zwycięzcy zdobyli prawo do patrzenia na innych z góry. Tytuł ten uprawnia jeszcze do darmowego wejścia na kolejne ogniska oraz bezpłatnego korzystania ze środków komunikacji wiejskiej. Przede wszystkim jednak zapewnia sławę i uznanie potomnych.

Wśród grających pojawiła się dwukrotna mistrzyni województwa juniorek Milenka Lemiowska

WYNIKI

1. Wojciech i Emilia Pietrzakowie 10 p.
2. Jarosław i Dominik Czakowie 8
3. Anna i Marta Opałkowie 4
4. Milena Lemiowska i Natalia Pietrzak 4
5. Paweł i Urszula Kocierzowie 2
6. Gabrysia i Wiktor Gallowie 2


Ta oto para zdetronizowała pierwszych mistrzów świata - Natalię Pietrzak i Mateusza Rząsę

Godzina zakończenia imprezy jest trudna do ustalenia. Świadkowie kluczą w zeznaniach, plączą się im języki. Spotkanie było cudowne. Od cudu. Niby każdy przyniósł tylko najpotrzebniejsze produkty wyłącznie na własny użytek, a po wszystkim zostały kosze pieczywa, góry butelek, palety mięs, taczki wiktuałów. Na następne ognisko szachowe zaczaję się przy wejściu i będę obszukiwał. Z kontrolą osobistą włącznie. Kto przyniesie za dużo - nie wejdzie. Będę bezwzględny. Wszak to będzie już jubileuszowe - trzecie ognisko.