Szybkie macki potwora

To był wyjątkowy mecz. Raz, że rozegrany na czasie 4 minuty + 3 sekundy, dwa, że grany systemem eliminacje i finał. Liczył się wynik ośmiu najlepszych zawodników, ale w Monsterze na starcie stanęło pięciu, potem sześciu. Czyli tak, jakby potwór grał bez łapy, oka i kłów.

Eliminacje

Mimo wszystko był groźny. Może nie na początku, bo ociupinka, konkretnie 4 punkty zabrakły do awansu do najwyższej ligi, ale potem się przebudził. Mymłał przeciwników swoimi bezzębnymi dziąsłami i wypluwał przetrawionych na papkę. W szalonym meczu internetowym Monstera ciągnęli Pawlo, Gumball, Dominik, Kuba_men, Martulek i Karol3k. Pewnie gdyby wystartowało przynajmniej 8 członków klubu, gralibyśmy w I lidze, ale cóż, widać nie wszystkim zależy.

Finał

Wymienieni walczyli jak o życie. Pozycje zmieniały się co parę sekund. Grając w szóstkę byliśmy najpierw na 5., potem 4. miejscu. Tuż przed końcem wskoczyliśmy na trzecie, by w ostatnich sekundach znaleźć się na drugim! Okazało się, że taki czas naszym graczom służy. Sami szybkościowcy. Normalnie sztafeta 6 x 10 metrów. Szybka rączka rulez!