Jak zwykle

To czwarte miejsce nas prześladuje. W drużynowym turnieju na Lichessie, 5 marca, w stawce 14 drużyn walczyliśmy jak lwy, dokonywaliśmy cudów na szachownicy, a i tak czwarte. Przynajmniej zabawa była przednia. Wszyscy zawodnicy godnie reprezentowali barwy Monstera (jakie to barwy, to musimy jeszcze ustalić), a szczególnie ci, którzy punktowali. Czyli Dominik31, Pawlo313, czort11, Kanario, chesschess7184, Jarek811 i Bananek38, dla którego był to debiut w naszej drużynie. Aha, i Szlamówka. Oklaski, fanfary i kwiecie pod nogi!

I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie...