Wyścig po kategorie w Hetmanie Wrocław

Na turniej do Wrocławia wyruszyła ekipa zawodników Gekona Nysa. Sprawdzić się w szerokim świecie pojechali Tomasz Szawełło, Paweł Żukrowski oraz Konrad i Liwia Szwecowie. Turniej nosił nazwę "Wyścig po kategorie w Hetmanie", jasnym więc było, co jest stawką w grze. Oczywiście uczestnicy otrzymywali także nagrody książkowe, ale daniem głównym były kategorie - zupełnie jak kolorowe pasy w karate.

Tempo gry - 20 minut na partię plus 10 sekund na każdy ruch - gwarantowało wiele czasu do namysłu. Aż za wiele. Zawodnicy kończyli, mając na zegarze 19,5, 20, a nawet 25 minut! Jak to możliwe? Ano młodzi szachiści, widząc ciekawy ruch, nie sprawdzają, czy to nie podstawka, nie szukają ruchu lepszego, w końcu rzadko budują długofalowe plany. Przez to namysł nie przekracza owych dodawanych 10 sekund. Szybkość to zaleta? W tym przypadku absolutnie nie - zaletą jest prawidłowe gospodarowanie czasem - wszak to jeden z najważniejszych czynników pozycji.

Młodzi jeszcze tego nie wiedzą, a jeśli nawet, to emocje bitewne skutecznie tę wiedzę zagłuszają. Taki przyszły mistrz potrafi nawet po partii przybiec i pochwalić się trenerowi: "Przegrałem, ale zużyłem tylko pół minuty!".

Na szczęście nysan to nie dotyczyło. W miarę rzetelnie gospodarowali czasem, czego efektem były kolejno zdobywane punkty. Od początku na lidera wyrósł Tomasz Szawełło. Nawet nie wynik, a styl, w jakim gromił kolejnych przeciwników, kazał upatrywać w nim zwycięzcę. Tomasz wygrał wszystkie partie, więc z wynikiem 6 z 6! zdobył pierwsze miejsce i IV kategorię.

Tomasz Szawełło

Drugą pozycję zajął także zawodnik Gekona Konrad Szwec. To efekt wielkiego zaangażowania w pracę nad sobą i sporych już umiejętności. Jego miejsce nagrodzono V kategorią.

Konrad Szwec

To, co zrobiła Liwia Szwec, zadziwiło wszystkich, z trenerem na czele. Ewidentnie skazana na pożarcie w doborowym składzie mężczyzn nie tylko się nie dała, ale zgrabnie zdobyła 3 punkty i także sięgnęła po V kategorię! W jaki sposób? Kosmiczny. W jej meczach były takie zwroty akcji, jak w oscarowym thrillerze. Ot, choćby partia, w której podstawiła hetmana, ale dzielnie grała, grała, stawiając przed przeciwnikiem coraz to nowe trudności. W końcu ten się tak zamyślił, że nie panując nad buszującą dłonią, bezwiednie ściągnął swojego hetmana! Pozycja od razu zrobiła się dla Liwii wygrana, choć ani jedno, ani drugie nie zauważyło tej "drobnej" różnicy. Dziewczyna szybko przeszła do ofensywy i gdy pozostawało już tylko postawić kropkę nad "i", jej oponent nagle sobie przypomniał i postawił hetmana z powrotem. I to tak skutecznie, że akurat z matem. To była taka drobna wstrząsoterapia dla wszystkich, którzy kibicowali jednej ze stron, a oczywiście wtrącać się nie mogli.

Liwia Szwec

W innej z partii Liwii powstała bardzo ostra pozycja. Nie widząc szacha, dziewczyna zrobiła nieprawidłowe posunięcie. Przeciwnik zgłosił to sędziemu, a ten nakazał grać dalej. Po kilku ruchach znów nieopatrznie weszła na szacha i historia się powtórzyła. Tym razem jednak sędzia zakomunikował, że następny błąd będzie oznaczał przegraną. Zasępiła się Liwia okrutnie, bo jeszcze nigdy tak nie przegrała. Myślała, myślała, jaki by tu ruch zrobić, aż w końcu wymyśliła... mata w 5 posunięciach! Sędzia, który podszedł zaraz do szachownicy, musiał obwieścić jej wygraną.

W składzie Gekona zadebiutował jeszcze jeden nysanin - Paweł Żukrowski. A skoro przyjechał do Wrocławia, to przecież nie na wycieczkę. Też miał chrapkę na kategorię. Będąc święcie przekonanym, że w ostatniej rundzie musi wygrać, toczył heroiczną batalię jak o życie. Mimo wysiłków partia zakończyła się remisem. O dziwo, wystarczyło to do V kategorii, gdyż miał wielu rankingowych przeciwników.

Paweł Żukrowski

Wyniki

1. Tomasz Szawełło (Gekon Nysa) 6 punktów
2. Konrad Szwec (Gekon Nysa) 3,5
3. Nadine Pfluger 3
4. Jacek Majchrowski 3
5. Liwia Szwec (Gekon Nysa) 3
6. Paweł Żukrowski (Gekon Nysa) 2,5
7. Tomasz Bochenek 2
8. Maciej Oleksiak 2
9. Xavier Pfluger 0
Oprócz nich udział wzięło jeszcze 5 zawodników, ale z kategoriami, więc niejako poza konkursem.