VII Memoriał im. Stanisława Sobolewskiego

Do Strzelina na Memoriał S. Sobolewskiego pojechał Mateuszek Rząsa. I co z tego, że startowali tam mistrzowie międzynarodowi o niebotycznych rankingach zbliżających się do 2500 punktów. Mateuszek pojechał, by wygrać, i nie interesowało go, kto siedzi naprzeciwko. Wszak siła szachowa tkwi nie w wysokości nad poziomem podłogi lecz w wiedzy (choć niektórzy twierdzą, że to w dżemie siła drzemie).

Na początek dostał IM Marcina Sieciechowicza (2450 p.). Walczył dzielnie, ale moc wroga była zbyt potężna. Przeciwnicy do ogrania pojawili się od drugiej rundy. 6-letni Mateuszek wykorzystał wszystkie swoje szanse i zgromadził 3 p. z 7 rund, co dało mu bardzo dobre 20. miejsce na 30 startujących (przypominam - w kategorii open, czyli z dorosłymi!). Wygrał P. Sabuk (2300 p.) przed IM K. Stachowiakiem (2450 p.) i K. Łukasiewiczem (2200 p.).

M. Rząsa - próżno szukać go wśród najwyższych... (3. od prawej)