Kto zatrzyma Mateusza

Do tej pory ciężar przywożenia medali spoczywał na Rysiu Bochenku. Mateusz Rząsa postanowił go odciążyć i dzielnie przyjął na barki ten obowiązek. No i tak jeździ po turniejach i przywozi te medale. Ma ich już dwa. Tym razem w IV Wrocławskiej Lidze Szkół Podstawowych zajął III miejsce, zdobywając 5 p. z 7 partii. Startowało 10 szachistów.

Armia Mateusza do boju wyrusza

Mateusz jest już we Wrocławiu postacią znaną, by nie powiedzieć sławną. Nawet jeden chłopczyk podszedł doń i oświadczył, że się na Mateusza przygotował. Znaczy sztaby analityków pracują. Jednak Mateuszek też nie zasypia gruszek w popiele i zaczął trenować zupełnie nowy debiut. - A to się analitycy zdziwią - oświadczył z jadowitym "hy, hy".